Czego nie zobaczysz lecąc Boeingiem 757

pół roku później. Tym razem „bebechy” Boeinga 757.

To samo źródło i tak samo jak poprzednio — publikacja za zgodą autora.

Podobnie jak w poprzednim przypadku, fotografie nie są oryginalne — mają usunięte znaki rozpoznawcze (rejestracje, kody itp), zarówno z elementów zewnętrznych jak i wewnętrznych. Tam, gdzie usunięcie nie było możliwie (np. wielgachne i nie pozostawiające żadnych wątpliwości logo firmy), usunąłem całą fotografię z kolekcji.

Oto galeria:

Ta strona jest obecnie w trakcie importu. Przenoszę posty z innych źródeł. Różne dziwne rzeczy mogą się tu dziać, dopóki ten proces się nie zakończy (a ta informacja nie zostanie usunięta).

Trwa import wpisów...