Problemy z niemieckim przewoźnikiem? Odszkodowanie tylko na drodze sądowej!

W czerwcu leciałem najsłynniejszą (ostatnio) linią lotniczą Europy, ś.p. Air Berlinem, z Berlina do Krakowa. Leciałem, a w zasadzie miałem lecieć, bo dostałem denied boarding (ze względu na overbooking; proszę bez sugestii o niewłaściwym zachowaniu lub przemycie! :>).

Odbyłem w związku z tym klasyczną ścieżkę mającą na celu pozyskanie dwieście pisiąt ojro odszkodowania, ale sprawa rozbiła się o plajtę Air Berlina i niefrasobliwość niemieckiego odpowiednika Urzędu Regulacji Lotnictwa. Niemnaszki mają to tak ustawione, że jeśli nie pożalisz się sądowi niemieckiemu to pieniędzy na pewno nie odzyskasz.

Na szczęście — co miłe i godne odnotowania — postawa ULC w Polsce była godna podziwu.

Continue reading „Problemy z niemieckim przewoźnikiem? Odszkodowanie tylko na drodze sądowej!”